Daniił Miedwiediew stał się bohaterem największej niespodzianki tegorocznego US Open. Choć jeszcze cztery lata temu triumfował w Nowym Jorku, to w tegorocznej edycji odpadł już w pierwszej rundzie, w dodatku po meczu wpadając w dziki szał. "Ten sezon idzie mu po prostu fatalnie" - oceniają jego postawę Rosjanie, przytaczając druzgocące statystyki.