- To była prawie sekta! - wspominała w rozmowie z "L'Equipe" Emmanuelle Girard. Francuska tenisistka na początku kariery trenowała w specjalnym centrum dla największych talentów w kraju. Niestety przeżyła tam prawdziwe piekło. Wszystko przez trenera, który dopuszczał się skandalicznych czynów. - On był bardzo natrętny. Któregoś dnia powiedział do mnie: "Słyszałem, że masz okres" - ujawniła.