Był twarzą nowej ery wrestlingu i ucieleśnieniem amerykańskiego superbohatera - który mimo że leży już na deskach, ostatecznie pokona zło. Tyle że to nigdy nie była maska. John Cena to żywa odpowiedź na bohaterów Marvela oraz DC. A że przy okazji wszystko, czego się dotknął, zamieniał w złoto - a w zasadzie w dolary - to był także superbohaterem portfela federacji WWE. W grudniu, po ponad 20 latach dawania światu show, powiedział w końcu: dość.