Norweskie media porównały oszustwo ich skoczków - manipulowanie kombinezonami podczas mistrzostw świata w Trondheim - z dyskwalifikacją Pawła Wąska za wykrycie obecności fluoru na jego nartach. Johann Andre Forfang uważa za niesprawiedliwe, że on i Marius Lindvik dostali trzymiesięczne zawieszenie, a Polak tylko wykluczenie z wyników jednej serii. Po kwalifikacjach do konkursu w Bischofshofen norweski skoczek nie chciał skomentować sprawy w rozmowie ze Sport.pl. Zrobili to natomiast inni. I coraz więcej pokazuje, że Norwegowie w nieuzasadniony sposób zaatakowali Polaków i Pawła Wąska - pisze dziennikarz Sport.pl, Jakub Balcerski prosto z Bischofshofen.