Po 19. kolejkach FC Barcelona znajdowała się na pozycji lidera La Ligi. O 1 "oczko" wyprzedzała Real Madryt, który miał jednak jedno rozegrane spotkanie więcej. W przypadku "Dumy Katalonii" zwycięstwo w niedzielnym starciu z Realem Sociedad było więc obowiązkiem. W pierwszej połowie meczu piłka aż pięciokrotnie zatrzepotała w siatkach. Ostatecznie arbiter anulował... cztery trafienia. Do odrobienia straty został rzucony Robert Lewandowski. Ostateczny triumf przypadł jednak ekipie z San Sebastian.