Gdy w listopadzie ubiegłego roku Lech Poznań mierzył się na Estadio de Vallecas z Rayo Vallecano w meczu fazy ligowej Ligi Konferencji, nagranie z szatni gości opublikowane przez poznański klub wywołało niemałą burzę. Stan obiektu zespołu z La Liga pozostawiał wiele do życzenia, a Hiszpanie byli wściekli na to, co uczynili pracownicy "Kolejorza". Teraz jednak wygląda na to, że poszli po rozum do głowy. - Klub umrze, jeśli pozostaniemy na tym stadionie - przyznał prezydent Rayo, Raul Martin Presa w rozmowie z DAZN.