Od samego początku roku kalendarz w rozgrywkach WTA jest bardzo napięty, w przeciwieństwie do ATP. Nie było tygodnia, by na świecie nie odbywała się choć jedna impreza rangi 500 lub wyższa. To spowodowało, że część zawodniczek postanowiła zrezygnować z prestiżowych turniejów. W efekcie otrzymały kary, m.in. tydzień temu spotkało to Igę Świątek i Arynę Sabalenkę. Obie są w Indian Wells, przygotowują się do kolejnego turnieju WTA 1000. Tym razem w ich punktacji nie doszło do żadnych zmian. Powody do radości ma za to inna reprezentantka Polski.