Wśród wielu motywów zdobiących krakowskie kamienice mamy statki żaglowe. Przed wiekami żaglowce były zazwyczaj symbolami handlu. Dziś, zwłaszcza marząc o urlopie, możemy je traktować jako przejaw fantazji i śmiałości dawnych mieszkańców Krakowa – bo przecież nasi przodkowie do najbliższego morza musieli z Krakowa jechać przynajmniej kilkaset kilometrów. I dawali radę, mimo braku autostrad i samolotów.