Wybiegła z domu tak, jak stała. Nocny dramat na Białołęce
Nocą wybiegła z domu tak, jak stała. Bez butów i kurtki. Na zewnątrz panował ziąb. Niepokój rósł z każdą minutą. Dziewczynka nie wracała od trzech kwadransów. Roztrzęsiona matka szukała córki po okolicy. Dramat na warszawskiej Białołęce.