Wracając z azjatyckiej podróży Franciszek ponownie potępił korzystanie z broni jądrowej i jej posiadanie. Stwierdził, że elektrownie nuklearne powinny być wygaszone dopóki nie będą w pełni bezpieczne. W czasie konferencji prasowej w samolocie mówił też skandalach finansowych w Watykanie, wyraził zadowolenie, że tym razem zostały wykryte dzięki wewnętrznym mechanizmom kontroli. Mówiąc o „rozbrojonym pokoju” dopuścił uprawnioną obronę, ale jako ostatnią możliwość. Potępił hipokryzję krajów europejskich, które eksportują uzbrojenie.