Jedno jest pewne, czasami lepiej zostawić oryginał, bo już przy zakupach byłoby śmiesznie. No bo jak by to brzmiało. W drogerii: poproszę Włosy i Ramiona, Starą Przyprawę, Gołębia, Pieści i Topór. A w spożywczym: Dziękuje, Dzieci Dobre Białe. Zobaczcie kultowe marki na grafikach z polskimi tłumaczeniami. Zaskoczeni? My tak.