Matteo Berrettini był załamany, a Kamil Majchrzak aż nie dowierzał w swój sukces. Polak sensacyjnie ograł faworyzowanego Włocha 4:6, 6:2, 6:4, 5:7, 6:3 i awansował do drugiej rundy Wimbledonu. Berrettini był wściekły, sfrustrowany, a momentami bezradny, a po meczu tak nazwał naszego zawodnika.