Czas biegnie nieubłaganie i do wyborów pozostał raptem miesiąc. Najciekawsze jest to, że jeśli wierzyć sondażom, nikogo one, oprócz kandydatów na europosłów, nie obchodzą. Według prognoz do urn może pójść nie więcej niż 20 proc. Polaków, niektóre mówią nawet o frekwencji na poziomie 16 proc. Zgroza! Wielka zdobycz unijnej demokracji, okazuje się, entuzjazmu nie budzi. Jak zwykle w takich sytuacjach słyszę, że jeśli nie budzi, to budzić musi. A skoro budzić musi, a nie budzi, to społeczeństwo nie dojrzało, nie zrozumiało, nie doceniło; ludzie nie ogarnęli zalet, przywilejów i wspaniałości, jakie im europarlament oferuje. Wiadomo, wszystkiemu winne ludzka głupota i zawiść. Co w tej sytuacji?...