Bywa, że to państwo młodzi są jaroszami i nie wyobrażają sobie, aby w najważniejszym dla nich dniu stoły uginały się pod ciężarem mięsa. Na weselach bawią się jednak ludzie o różnych preferencjach kulinarnych. Jak zatem pogodzić poglądy gospodarzy i oczekiwania (często konserwatywnych) gości?