Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w środę wieczorem. Dziennikarka radiowej Trójki opowiada, że do jej mieszkania wtargnęło sześciu nieumundurowanych policjantów. Skuli ją i zwracając się po imieniu zażądali dowodu osobistego. Mimo, że znaleźli w jej torebce mikrofon i legitymację prasową, przystąpili do przeszukania. Gdy wywrócili jej dom do góry nogami okazało się, że to pomyłka.