Podczas nabożeństwa ksiądz skończył modlitwę i poprosił o "drugą część", ale organista, do którego było skierowane polecenie, źle je zrozumiał. Zaczął śpiewać inną zwrotkę, ale duchowny stanowczo mu przerywał. Doszło do małego zgrzytu i dyskusji, którą skończyła cięta riposta kapłana.