niespodziewane
Doczekałam się wreszcie letniej aury, w każdym razie na jako tako, żeby bez obaw o wsiąknięcie w grunt wybrać się do lasu w celu znalezienia tradycyjnego o tej porze roku grzyba. Przyrychtowałam się odpowiednio: gumiaki, lekramówka, pies i naprzód!
Słońce, pokrzywy,...