Komentarz do wpisu: Jerzy Brzęczek. Jak nie ..., alp67
Zapomniałem podziękować (planowałem to od wczoraj licząc na dzisiejszy link na blogu) za felieton w Wyborczej ze zderzenia pomundialowych wrażeń z szarą piłkarską rzeczywistością. To byłby świetny tekst zamykający książkę, o której pisałem po Twoich pierwszych relacjach z Rosji.