Czy afera podsłuchowa była operacją przygotowaną po to, by obalić rząd PO-PSL? Czy stali za nią ludzie służb specjalnych związani z PiS? Czy na kilka miesięcy przed pierwszą publikacją zgłosił się do nich Marek Falenta, zleceniodawca podsłuchów? Dziennikarze powołując się na nowe niezależne źródła odpowiadają trzy razy: tak.