Wszyscy pamiętamy z filmów sci-fi sceny, gdy bohater wchodzi do domu i mówi w przestrzeń "jestem" na co włącza się światło, muzyka, miły głos informuje go o otrzymanych wiadomościach, a w kuchni z maleńkiej kapsułki powstaje gorący trzydaniowy obiad. Tak przyszłość naszych mieszkań widzą twórcy kultury popularnej. A co gdyby tak naprawdę miało być?