Taki wieczór, jak wczorajszy, niełatwo ubrać w słowa. A jednak są tacy, którym udaje się to może lepiej niż innym. Jedną z takich osób jest piszący dla "Il Romanista" dziennikarz Tonino Cagnucci. Tak pisał o Daniele De Rossim i o tym pożegnaniu, którego nie chciał nikt, kto ma Romę w sercu.