Błyskawiczny rzut karny, pewnie wykorzystany przez Salaha, a potem drugi gol Origiego, w samej końcówce, przesądziły o zwycięstwie Liverpoolu z Tottenhamem w finale Ligi Mistrzów (2-0). Dla „The Reds” to szósty triumf w najbardziej prestiżowym europejskim pucharze. Choć sam mecz bardzo rozczarował.