Cztery lata temu pan Wiesław kupił używany traktor za 70 tys. zł. Chociaż sprzedawca zapewniał go, że maszyna jest sprawna, szybko wyszło na jaw, że trzeba naprawić wiele rzeczy. Ich koszt wyniósł ponad 19 tys. zł, które pan Wiesław chciał odzyskać od sprzedawcy. Sprawa najpierw trafiła do sądu rejonowego, potem sądu okręgowego, aż w końcu do... Sądu Najwyższego. To on zdecyduje, czy pan Wiesław odzyska od sprzedawcy 19 tys. zł za remont traktora.