Lepszego początku spotkania gospodarze nie mogli sobie wymarzyć, bo nie minęło jeszcze 180 sekund, a prowadzili 1:0. Filip Starzyński dośrodkował z rzutu rożnego, Tomasz Makowski dał się przepchnąć Lubomirowi Guldanowi, który strzałem głową nie dał szans Dusanowi Kuciakowi.