Kilian Peier mógł drugi raz w historii stanąć na podium Pucharu Świata i zostać wielkim bohaterem Szwajcarii, ale do szczęścia zabrakło mu 0,4 pkt. Po konkursie skoczek został tylko głównym aktorem rozdzierających serce ujęć, gdy mocno przeżywał brak miejsca w czołowej trójce. A zrozpaczonego zawodnika pocieszał zwycięzca konkursu.