Obejmował tę drużynę dwa miesiące temu, w boju sprawdził ją tylko raz – w meczu ze Szkocją. A mimo to Czesławowi Michniewiczowi i reprezentacji Polski udało się awansować na mistrzostwa świata w Katarze. Łzy selekcjonera i wielka radość piłkarzy są w pełni uzasadnione.