"Elvis": Magnetyzm, charyzma, talent, look
Gdyby Elvis Presley i Baz Luhrmann mieli okazję poznać się w prawdziwym życiu, mam przeczucie, że mogliby się polubić. Raz, że obaj to prawdziwi mistrzowie w swoim fachu, jakim jest dostarczanie ludziom rozrywki, dwa - trudno oprzeć się wrażeniu, że na wiele artystycznych kwestii mogliby mieć zbliżony punkt widzenia. Zamiłowanie do wielkich widowisk, spektakularnych scenografii, wymyślnych kostiumów, blichtru oraz cekinów. Dodajmy, całego morza cekinów. A że przy okazji sporej dawki kiczu? Kto by się przejmował. Witajcie w Ameryce!