Z jednej strony jest tak, że w zasadzie cała pisowska kuchnia polityczna sobie razem z tymi mailami Dworczyka wyciekła, a z drugiej tak, że służby specjalne, prokuratorzy, czy prorządowi tzw. dziennikarze śledczy co najwyżej ciekną w gacie, kiedy wycieknie imiennie i na nich....