46 550 euro miał w plecaku Polak, którego zatrzymano na lotnisku w holenderskim Eindhoven. Mężczyzna usiłował przekonać służby, że to jego oszczędności i był w Belgii, by kupić dwa auta marki Mercedesa i Ferrari. Nie przekonał funkcjonariuszy i jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy.