Zaprawdę dziwny jest to sezon, gdy na początku listopada rozgrywamy ostatni domowy mecz w danym roku. Zamiast przyśpiewek na melodie świąteczne, kolędy o arkowcu w rowie i "Wesołych Świąt", przyszło nam obserwować prezentację nawiązującą do Haloween. A wszystko przez mistrzostwa Świata w Katarze, które wywróciły do góry nogami terminarze wszystkich lig na świecie.