Dramaturgii na Parken w Kopenhadze nie zabrakło. Jagiellonia wywiozła z arcytrudnego terenu trzy punkty. Rakowowi Częstochowa przed rokiem nie udało się wygrać, a podopieczni Adriana Siemieńca tego dokonali. Najpierw wyrównali stan rywalizacji po golu piętką Afimico Pululu, a potem rzutem na taśmę Darko Churlinov zapewnił trzy punkty w 97. minucie.