To jeszcze nie zalążek buntu, ale gwiazdy tenisowego świata już regularnie narzekają na zbyt intensywny sezon. Jako jedna z pierwszych głośno powiedziała o tym Iga Świątek, później w jej ślady poszli inni. O redukcję kalendarza gier zaapelował właśnie Taylor Fritz, aktualnie czwarta rakieta rankingu ATP. - Puchar Hopmana odbył się zaraz po Wimbledonie. Nawet nie wiedziałem, że się odbywa. To szaleństwo - oznajmił przed kolejnym występem w Canadian Masters.