Wisła Płock zremisowała 1:1 z GKS-em Katowice na inaugurację 10. kolejki Ekstraklasy. Gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem, ale po zmianie stron roztrwonili przewagę popisowo. Wyrównującego gola stracili po koszmarnym błędzie stojącego między słupkami Rafała Leszczyńskiego. A przed niechybną porażką uratował ich minimalny ofsajd.