Iga Świątek w nieprawdopodobny sposób rozpoczęła zmagania w ramach tegorocznej edycji WTA Finals. Jej zwycięski mecz z Madison Keys potrwał raptem 61 minut. Tuż po meczu statystycy ze znanego portalu "OptaAce" ogłosili, że raszynianka podtrzymała nieprawdopodobną serię, która rozpoczęła się tuż po jej porażce z WTA Finals 2021 rozgrywanych wówczas w meksykańskiej Guadalajarze.