- Wołodymyr Zełenski uznał, że może sobie pozwolić na zignorowanie odczuć Polaków - mówi Interii Łukasz Adamski, dyrektor Centrum Mieroszewskiego. Ekspert tłumaczy, czemu zdecydowano się na nadanie jednostkom ukraińskiej armii imienia "Bohaterów UPA".