Jeszcze kilka lat temu obsesyjne sprawdzanie telefonu i potrzeba bycia "na bieżąco"wydawały się czymś całkowicie normalnym. Dziś coraz więcej osób świadomie rezygnuje z ciągłego uczestniczenia we wszystkim i odkrywa, że omijanie części wydarzeń może wręcz przynosić ulgę. Nowy trend staje się odpowiedzią na przebodźcowanie, presję social mediów i chroniczny lęk przed tym, że coś nas ominie. Czy naprawdę można poczuć szczęście z odpuszczania?