Amerykańskie służby poinformowały o przejęciu kilkunastu stron internetowych, które miały być wykorzystywane do pozyskiwania osób posiadających dostęp do wrażliwych informacji rządowych. Według śledczych za operacją mogli stać pośrednicy działający na rzecz chińskiego wywiadu, którzy podszywali się pod firmy konsultingowe i oferowali atrakcyjnie płatne zlecenia ekspertom z USA.