Samolot pasażerski lecący z Warszawy do Tel Awiwu omyłkowo nadał sygnał zagrożenia z powodu błędnego ustawienia transpondera, co doprowadziło do poderwania myśliwców z Bułgarii, Turcji i Izraela. Po krótkiej utracie łączności piloci wyjaśnili, że nie ma realnego zagrożenia i zawrócili na lotnisko w Burgas. Incydent jest badany przez odpowiednie służby lotnicze.