Prezydent Kuby uderzył w administrację Donalda Trumpa podczas obchodów kluczowego dla rządu w Hawanie święta. Jak stwierdził, USA szukają "kozła ofiarnego", którego można obwinić za niezadowolenie części amerykańskich pracowników. Tymczasem na wyspie trwa bezprecedensowy kryzys gospodarczy, wywołany amerykańskimi sankcjami.