500 euro za chrzest dziecka - na taki pomysł wpadł jeden z przedsiębiorców z bawarskiej parafii. Inicjatywa budzi kontrowersje, niektórzy mówią o zachęcie, inni sięgają po mocniejsze określenia. Proboszcz odrzuca jednak oskarżenia: - Nie kupujemy sobie chrześcijan - mówi z naciskiem kapłan ze Starnbergu. Emocji jednak nie brakuje.