Od poniedziałku ceny paliw na polskich stacjach radykalnie spadną. To może wywołać zjawisko tzw. turystyki paliwowej i obawy o to, czy zagraniczni kierowcy nie wykupią paliwa. Minister energii Miłosz Motyka uspokaja i zapewnia, że benzyny i oleju napędowego na stacjach nie zabraknie.