- I jest druga dziewczyna, może mniej atrakcyjna, ale bardziej godna zaufania, poważniejsza. Taka będzie dobrą matką - ocenił Antonio Tajani, szef włoskiego MSZ. Wypowiedź ministra wywołała falę kontrowersji, a działaczki centrolewicowej opozycji określiły ją mianem "godnej najgorszego patriarchatu". Słowa krytyki spłynęły również ze strony byłego premiera Włoch.