– Wiedzieliśmy, że nie mamy szans zatrzymać Marcina Janusza, który już w zeszłym roku bliski był odejścia do drużyny z Warszawy. Pozyskanie Lukasa Kampy to, podobnie jak w zeszłym roku przejście Mariusza Wlazłego, pewna niespodzianka – powiedział Dariusz Gadomski. Prezes Trefla Gdańsk zapewnił, że w zespole nie ma przypadkowych siatkarzy i klub dokonał świadomych, przemyślanych i zgodnych z budżetem wyborów przed zbliżającym się sezonem PlusLigi.