"Nie mieli nasi piłkarze nic do stracenia, zamierzali zatrzeć beznadziejne wrażenie z poprzednich porażek, a jednak zostaną słusznie oskarżeni o współudział w cynicznym symulowaniu gry. Wyniszczające doświadczenie dla widza, w mojej prywatnej hierarchii konsumowanych na żywo futbolowych gniotów murowana pozycja w ścisłej czołówce."
Jeszcze potrafie zrozumiec pastwienie sie nad "wrazeniami estetycznymi" ale kurcze, Rafal - Polacy prowadzili, zwyczajnie po ludzku chcieli wygrac jeden mecz, ja bym ich o cynizm nie oskarzal, a bardziej probowal zrozumiec.