W czwartek reprezentacja Polski zagrała ostatni mecz na tym mundialu. Rywalizowaliśmy z Japonią, której do awansu wystarczył punkt, a nawet przy porażce mieli dużą szansę na awans. „Niebiescy samurajowie” przez pierwszą połowę grali lepiej oraz mieli więcej strzałów od „Biało-czerwonych” w światło bramki. Często ratował nas Łukasz Fabiański, ale japoński golkiper Eiji Kawashima też bronił fantastycznie.