W nocy z piątku na sobotę doszło do aktów wandalizmu, które dotknęły posła PiS Krzysztofa Czabańskiego i senatora Andrzeja Mioduszewskiego. – To ewidentna forma oporu. Ci ludzie muszą zrozumieć jednak, że to nie do końca racjonalne – stwierdził w rozmowie z portalem Onet.pl drugi z poszkodowanych.