91-letni pan Ryszard twierdzi, że nieświadomie sprzedał swój dom w Policach i to za kwotę kilka razy mniejszą, niż jest wart. Obwinia opiekunów, którzy mieli namówić go na wzięcie 20 tys. zł prywatnej pożyczki na remont. Po wyjściu od notariusza pan Ryszard został z tą kwotą, ale bez domu. Okazało się, że podpisał akt notarialny sprzedaży budynku.