Brytyjski premier Boris Johnson powiedział w poniedziałek, że Europa nie może z dnia na dzień zrezygnować z używania rosyjskiej ropy i gazu, a odejście od nich powinno być skoordynowane przez wszystkie kraje. Dodał jednak, że taki scenariusz jest obecnie na stole negocjacyjnym w Wielkiej Brytanii. Wcześniej na taki ruch zdecydowały się USA.