Horrendalne podwyżki czynszów o kilkaset procent to dla mieszkańców spółdzielni z Nowego Tomyśla i Opalenicy prawdziwa tragedia. Niejeden raz nie wystarcza nawet emerytury, żeby je opłacić. Zdesperowani mieszkańcy w końcu zostali postawieni pod ścianą, więc wyszli na ulice, żeby głośno protestować.