811 - tyle dni Wojciech Szczęsny czekał na powrót do gry w Lidze Mistrzów. Jednak o meczu z Benficą polski bramkarz będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Po raz pierwszy piłkę z siatki wyjmował po niespełna dwóch minutach, a później popełnił dwa fatalne w skutkach błędy, z czego skrzętnie skorzystał jeden z przeciwników. Jeden z nich łudząco przypominał jego słynną wpadkę z meczu mistrzostw świata.